„S± tacy, którzy przyjechali tutaj niedawno, pij±, ¶pi± na ulicy, na dworcach czy stacjach metra i daj± siê okradaæ ze wszystkiego, a zw³aszcza z dokumentów to¿samo¶ci. Nie maj±c ani paszportu, ani dowodu osobistego nie mog± nic zrobiæ, pozostaje ulica i alkohol”. W 2008 roku przy Ambasadzie RP w Brukseli i Radzie Polonii Belgijskiej powsta³ Punkt Informacyjno - Konsultacyjny. Jego dzia³alno¶æ skierowana jest do Polaków napotykaj±cych trudno¶ci w ¿yciu na obczy¼nie. Rozmawiamy z Izabel± du Bois d’Aische Czetwertyñsk±, spo³ecznie pracuj±c± w poradni oraz staraj±c± siê rozwi±zywaæ problemy belgijskiej Polonii.
- Co by³o powodem powstania poradni? - Inicjatorami jej powstania s±: ambasador S³awomir Czarlewski i dr Zofia Ku³akowska - specjalista w dziedzinie neuropediatrii. Pracuj±c przez szereg lat w Belgii, pani doktor stwierdzi³a konieczno¶æ otwarcia takiego o¶rodka. W poradni pracuje dwóch psychologów, logopeda i koordynatorka projektu. Ja doradzam w zakresie pomocy spo³ecznej. Przez pierwszych sze¶æ miesiêcy ca³y personel punktu pracowa³ na zasadzie wolontariatu, by sprawdziæ czy tego rodzaju placówka jest potrzebna. Okaza³o siê, ¿e tak. W ci±gu pierwszego roku naszej dzia³alno¶ci przyjêli¶my ponad 150 osób lub rodzin. Polska Misja Katolicka ofiarowa³a nam lokal w budynku Szko³y Polskiej przy rue d’Angleterre 43-45, który doskonale nadaje siê na dzia³alno¶æ poradni, poniewa¿ rodzice na czas konsultacji, mog± pozostawiæ swoje dzieci w sali polskiego przedszkola pod opiek± polskojêzycznej nauczycielki. - Z jakimi problemami Polacy mog± przyj¶æ do poradni? - Punkt powsta³ z my¶l± o osobach, które maj± trudno¶ci z adaptacj± w Belgii, nie wiedz± jak siê zorganizowaæ, jak skorzystaæ z ró¿nych instytucji, co nale¿y zrobiæ, gdzie pój¶æ. Niestety wci±¿ przyje¿d¿aj± tutaj ludzie, którzy nie znaj± ¿adnego z tutejszych jêzyków, ani francuskiego ani niderlandzkiego. Czêsto Polacy nie wiedz± podstawowych rzeczy, jak choæby to, ¿e je¶li kto¶ pracowa³ w Polsce i jest tam ubezpieczony, to mo¿e otrzymaæ w kraju Europejsk± Kartê Zdrowia. Nastêpnie, po przyje¼dzie do Belgii udaje siê z t± kart± do Mutuelle, czyli takiego urzêdu ubezpieczeñ i automatycznie otrzyma tam tzw. kartê SIS, z któr± ma dostêp do tutejszych ¶wiadczeñ zdrowotnych. Du¿o osób o tym nie wie, a to jest nies³ychanie wa¿ne, zw³aszcza dla osób posiadaj±cych dzieci. Jest wiele rzeczy, które trzeba dobrze zorganizowaæ, aby prowadziæ tutaj normalne ¿ycie. - Na jakie g³ównie trudno¶ci napotykaj± Polacy w Belgii? - Do punktu przychodz± g³ównie kobiety samotnie wychowuj±ce dzieci, poszukuj±ce pracy, maj±ce trudno¶ci wychowawcze z dzieæmi, znosz±ce gwa³t i przemoc w rodzinie, nie znaj±ce swoich praw ani urzêdu, do którego mog± siê zwrociæ o pomoc. Maj±ce trudno¶ci z w³a¶cicielami wynajmowanych mieszkañ, nie rozumiej±ce przychodz±cej korespondencji. Czêsto prosz± o pomoc w przet³umaczeniu ró¿nego rodzaju dokumentów, w odpowiedzi na list, czy w wyt³umaczeniu niemo¿no¶ci zap³acenia rachunku. Do poradni, choæ w mniejszo¶ci, przychodz± równie¿ mê¿czy¼ni. Poszukuj± pracy, ale w szczególno¶ci prosz± o pomoc w rozwi±zaniu problemu alkoholowego. - Wiem, ¿e od dawna pomaga Pani bezdomnym Polakom w Brukseli. - Tak, od paru lat du¿o zajmujê siê bezdomnymi Polakami. Ci, którzy przyjechali tutaj w latach 80-tych, 90-tych, pracowali zawsze na czarno. Istnia³o takie b³êdne ko³o. Nie mogli otrzymaæ pozwolenia na pracê, bo nie mieli pozwolenia na pobyt, a nie dostawali pozwolenia na pobyt, bo nie mieli pracy. Nie mogli z tego b³êdnego ko³a wyj¶æ, wyrzucali wszystkie dokumenty ¶wiadcz±ce o tym, ¿e tutaj s±. Pozbywali siê wszelkich rachunków za elektryczno¶æ czy z pobytu w szpitalu, itp. Natomiast obecnie, by zalegalizowaæ pobyt w Belgii, wymaga siê jakiego¶ dowodu potwierdzaj±cego ile lat siê tutaj przebywa, a oni nic nie maj±. Wiek, choroba, wypadek na ulicy lub w pracy uniemo¿liwi³o im pracê, pozbawi³o mieszkania. Wstyd im by³o wróciæ do kraju bez grosza i byæ ciê¿arem dla rodziny. S± tacy, którzy przyjechali tutaj niedawno, pij±, ¶pi± na ulicy, na dworcach czy stacjach metra i daj± siê okradaæ ze wszystkiego, a zw³aszcza z dokumentów to¿samo¶ci. Nie maj±c ani paszportu, ani dowodu osobistego nie mog± nic zrobiæ, pozostaje ulica i alkohol. Instytucje pozarz±dowe s± w Belgii bardzo dobrze rozwiniête, jedni karmi± bezdomnych, drudzy myj±, jeszcze inni lecz±, np. „lekarze bez granic”, a jeszcze inni ich ubieraj±. Poprzez nasz± pomoc staramy siê nie dopu¶ciæ ich do „wej¶cia” w mentalno¶æ bezdomnych. W tym zakresie du¿± pomoc otrzymujemy od konsulatu RP. - Bezdomni przyjmuj± pomoc? - Niektórzy przyjmuj±, niektórzy jej nie chc±. Ja wynajdujê bezdomnych, a nawet oni mnie znajduj±, bo ju¿ doskonale wiedz± do kogo siê zg³osiæ. Do¶æ regularnie chodzê do jednego o¶rodka higieny. Bezdomni wiedz±, ¿e ja tam przyjdê lub prosz± dyrektora, aby do mnie zadzwoni³. Tam robiê z nimi wywiad. Kiedy stwierdzê, ¿e dana osoba nie ma ¶rodków do ¿ycia, ¿e jest to cz³owiek rzeczywi¶cie bezdomny, to mu pomagam. Bezdomny, mo¿e otrzymaæ na rok od konsulatu bezp³atny paszport, który pozwoli mu wróciæ do kraju lub znale¼æ pracê i powróciæ do normalnego ¿ycia. Ka¿dego roku Rada Miasta Bruksela - Centrum organizuje w ratuszu ceremoniê za zmar³ych bezdomnych. ¦rednio jest ich oko³o 50 osób rocznie, ró¿nych narodowo¶ci. W¶ród nich 4-5 Polaków. Sytuacja ta jest krzywdz±ca dla naszych obywateli i pragniemy j± zmieniæ. - Czy zdarzaj± siê bezdomni z Siemiatycz i okolic? - Tak, zdarzaj± siê. Niedawno spotka³am bezdomnego z Siemiatycz. - Mieszka Pani od 50 lat w Belgii. Czuje siê Pani Belgijk± czy Polk±? - I Polk± i Belgijk±. Jak jestem w Polsce, czujê siê Polk±, kiedy jestem w Belgii, czujê siê Belgijk±. Mam oba obywatelstwa.
Izabela du Bois d`Aische Czetwertyñska urodzi³a siê w 1934 roku w Warszawie. W Belgii mieszka od roku 1957. Pielêgniarka, przez wiele lat pracuj±ca w zawodzie w belgijskich szpitalach. Organizator transportów ze sprzêtem medycznym do Polski i na Bia³oru¶. Prezes Rady Polonii Belgijskiej, laureatka pierwszej edycji konkursu „Polak Roku w Belgii” w 2007 roku w kategorii „pomoc spo³eczna i charytatywna”. ¯ona, matka piêciorga dzieci oraz babcia osiemna¶ciorga wnucz±t!
Iwona Sawicka, G³os Siemiatycz, fot. IS
Wys³ano dnia 06-03-2010 o godz. 13:17:23 przez Redakcja |