Jedynka "Głosu Siemiatycz"

co gdzie kiedy

Reklama...........................................
Reklama...........................................

 

Współpraca......................................




Patronat...........................................


    Koncert przeniesiony   

Patronat...........................................


Patronat...........................................

Reklama...........................................
Aktualności - Boćki Autor JP czwartek, 15 grudnia 2011 16:12
Boćki – Prezes Bociana wierzy w awans
Od pewnego czasu Głos Siemiatycz jest obecny na stadionie KP Bociana Boćki. Śledzimy rozgrywki i udział tej drużyny w B klasie. Na ten i inne tematy wypowiedział się prezes klubu Bartłomiej Dworakowski.


          - Kto jest obecnie trenerem, kto w zarządzie?
          - Trenerem drużyny jest Marcin Sawicki, dodajmy, że to trener grający, lider naszej defensywy. O zarządzie za wiele nie powiem, w styczniu planujemy zmiany zapewne do władz klubu dojdzie kilka osób, które przez te ostatnie dwa lata wiele dla Bociana poświęciły.
          - Skąd klub bierze pieniądze na działalność?

          - Większość od naszego głównego sponsora Pana Ernesta Gołaszewskiego. Znalazło się również kilka innych firm, które okazały nam pomoc. W następnym sezonie planujemy zgłosić do rozgrywek drużynę juniorów, więc musimy zorganizować więcej pieniędzy. Chłopaki palą się do gry, kochają piłkę, nie możemy ich zostawić.
          - Czy władze gminy pomagają klubowi?

          - Tak, współpraca się nawiązała, możemy liczyć na autokar na mecze wyjazdowe. Jeśli chodzi o pomoc finansową, oczekiwania z naszej strony są dużo większe, a zaznaczam, że nie są wygórowane. Na dzień dzisiejszy to kwota 3-4 razy mniejsza od zespołów biedniejszych w naszej lidze, a nie kwota o której mówi się „na Boćkach”, nasi bezpośredni konkurenci w walce o awans dostają ze swoich gmin nawet 7-8 razy więcej. W dzisiejszych czasach piłka to pieniądze, zaczynając od opłat dla PZN, badaniach lekarskich, nie mówiąc już o sprzęcie, który przecież regularnie się zużywa. Stabilność finansowa ma ogromny wpływ na poziom sportowy, ale cóż popatrzmy w przyszłość optymistycznie.
          - Czy klub posiada boisko treningowe? Na czyim gruncie znajduje się płyta główna boiska?

          - Do dyspozycji mamy stadion przy remizie OSP. Rozegraliśmy tam nawet jedną rundę, gdy poprawialiśmy Bocianie Gniazdo. Boisko jest jednak zaniedbane, a treningi na nim zwiększają poziom urazów w naszym zespole, dlatego staramy się unikać gry na tak zwanym ”Kęp Noł”. Trenujemy z reguły na Bocianim Gnieździe i na boćkowskim Orliku. Gniazdo zbudowaliśmy na terenie Kółek Rolniczych, które przekazały nam plac pod boisko. Jesteśmy dumni z tego jak wygląda teraz nasza płyta, mimo iż do najlepszych nie należy. Zastaliśmy teren, który nie był użytkowany chyba 20 lat, a jedna jego strona była 110 cm niżej od drugiej. Dzisiaj da się tu grać w piłkę. Biorąc pod uwagę to, że w kieszeni mieliśmy początkowo 500 zł, to kawał dobrej roboty.
          - Jak jest wykorzystywana przerwa w rozgrywkach?

          - Dopiero niedawno zeszliśmy z Orlika, teraz trenujemy na hali w Boćkach, na pewno pojawimy się zimą na kilku turniejach futsalowych.
          - Jakie są plany na rundę wiosenną?

          - Wygrywać, wygrywać i jeszcze raz wygrywać od strony sportowej, wejść na wyższy poziom w kwestii organizacyjnej szczególnie poprawa warunków naszej bazy sportowej. Priorytetem są tu szatnie, z którymi jest problem.
          - Czy są planowane wzmocnienia?

          - I znowu wracamy do kwestii finansów. Już wielokrotnie przewijało się wokół nas kilka nazwisk, mowa o zawodnikach prezentujących nawet poziom 4-ligowy, którzy niewątpliwie wzmocniliby nasz skład. Ciężko jednak skusić zawodnika do gry dla Bociek, nie mając pieniędzy na zwroty za dojazdy, a to jest podstawa.
          - Dlaczego na stadionie brak większej ilości ławeczek i odpowiednich oznaczeń?

          - Nie wiem czy zbijanie dużej ilości ławek z desek ma jakikolwiek sens. Miejmy nadzieję, że wkrótce obejrzymy w Boćkach mecz, siedząc w plastikowych krzesełkach. Z roku na rok Gniazdo ma coraz bardziej przypominać boisko z prawdziwego zdarzenia, oby nam się to udało.
          - Trochę historii - kiedy powstał klub?

          - Początek piłki nożnej w Boćkach to powstała przy LZS sekcja piłki nożnej. Pod koniec lat 70. drużyna przyjęła nazwę LZS Bocian Boćki. My kontynuujemy tradycję.
          - Kadra klubu?

          - Większość składu to licealiści i studenci wspierani kilkoma bardziej doświadczonymi zawodnikami. Najstarszym zawodnikiem w naszej kadrze jest Tomasz Botwina, 45-letni nauczyciel w-f z Białegostoku, bardzo ceniony przez młodszych kolegów. Wszyscy zawodnicy z wyjątkiem Tomasza są z gminy Boćki.
          - Czy klub awansuje do wyższej ligi?

          - Wierzę w to, że mamy odpowiednią jakość, by tego dokonać, mam nadzieję że piłkarze i kibice również w to wierzą.

          Jacek Piotrowski, Kurier Podlaskie – Głos Siemiatycz, fot. JP