Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej w Ciechanowcu na styczniowym posiedzeniu złożyła oficjalny wniosek w tej sprawie. Wnioskodawcy apelują o to, by władze miasta poczyniły starania o utworzenie w Ciechanowcu punktu agencyjnego ARiMR, który umożliwiałby dokonywanie rejestracji zwierząt na miejscu.

- Teraz, jak komuś przychodzi na świat cielę, musi jechać do Wysokiego Mazowieckiego, by je zarejestrować. Kiedy chce je sprzedać, znowu musi tam pojechać, by wyrejestrować. Rolnicy poruszając tę sprawę, chcieliby jej ułatwienia – wnioskował przewodniczący komisji rewizyjnej, Jan Paweł Grabowski.
Wątpliwości co do możliwości powodzenia tego wniosku wyraziła przewodnicząca rady, Zofia Krystyna Januszkiewicz-Diakowska.
- Jako były pracownik ARiMR chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej. Jeśli rada przegłosuje ten wniosek, będę musiała go dokładnie opisać. Czy chodzi o to, by jakiś przedstawiciel agencji raz w tygodniu zbierał od państwa te wnioski, zawoził do agencji, wprowadzał do systemu i przywoził stosowne dokumenty? Równie dobrze, można to wysłać pocztą. Procedura i tak jest taka sama. Jeśli będą jakiekolwiek uchybienia, rolnik dostanie wezwanie i tak będzie musiał pojechać. By możliwe było załatwienie wszystkiego tutaj, na miejscu, niezbędne byłoby wejście do systemu, a z tego co mi wiadomo, to takiej możliwości nie będzie raczej na pewno. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy jako rada takie pismo do ARiMR w Wysokiem Mazowieckiem skierowali.
Wniosek radni przegłosowali.
Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi
Wątpliwości co do możliwości powodzenia tego wniosku wyraziła przewodnicząca rady, Zofia Krystyna Januszkiewicz-Diakowska.
- Jako były pracownik ARiMR chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej. Jeśli rada przegłosuje ten wniosek, będę musiała go dokładnie opisać. Czy chodzi o to, by jakiś przedstawiciel agencji raz w tygodniu zbierał od państwa te wnioski, zawoził do agencji, wprowadzał do systemu i przywoził stosowne dokumenty? Równie dobrze, można to wysłać pocztą. Procedura i tak jest taka sama. Jeśli będą jakiekolwiek uchybienia, rolnik dostanie wezwanie i tak będzie musiał pojechać. By możliwe było załatwienie wszystkiego tutaj, na miejscu, niezbędne byłoby wejście do systemu, a z tego co mi wiadomo, to takiej możliwości nie będzie raczej na pewno. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy jako rada takie pismo do ARiMR w Wysokiem Mazowieckiem skierowali.
Wniosek radni przegłosowali.
Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi









