Radni gminy Drohiczyn jednogłośnie obniżyli średnią cenę skupu żyta ustaloną komunikatem prezesa GUS z 74,18 zł za kwintal do 52 zł za kwintal, co stanowi podstawę obliczania podatku rolnego na 2012 r. na terenie miasta i gminy Drohiczyn. Jest to jednak wzrost o 18 zł w stosunku do stawki z roku ubiegłego (34 zł). Stawki pozostałych podatków podniesiono o 4,2 %.
- W przypadku innych podatków też dostajemy maksymalne stawki, które potem rada obniża. Np. podatek z budynków, w których prowadzona jest działalność gospodarcza z proponowanej stawki 21,94 za m.kw obniżamy do 17,35 za m.kw. Ale w stosunku do roku ubiegłego stawka podatku podwyższa się o wskaźnik inflacji, o 4,2 % – tłumaczył burmistrz Borzym chwilę przed głosowaniem. - Apelowaliśmy do ministra rolnictwa, by zmienić system naliczania podatków, by pod uwagę była brana średnia cena żyta, ale z trzech lat, a nie kwartałów. Niestety, były wybory i tego nie zrobiono. Co będzie dalej, nie wiadomo. Ostatnio słyszałem, że są plany, by od 2013 r. rolnicy mogli wybrać jaki podatek chcą płacić: rolny czy dochodowy. Spodziewaliśmy się wysokiej ceny żyta, ale nie spodziewaliśmy aż takiej. W naszym powiecie jest jedna gmina, która nie podejmuje uchwał w tej sprawie, przyjmuje taką kwotę jak proponuje GUS (Nurzec Stacja – dopisek red.). Dla nas, z punktu budżetu im wyższa cena, tym lepiej.
Dyskusję w swoisty sposób podsumowali sołtysi. Na pytanie przewodniczącego o ceny w innych gminach, pytali retorycznie „co innym gminom do naszych podatków”, a na pytanie „czy ktoś ma inną propozycję” z żalem odpowiadali:
- Rolnicy. Ale i tak nas nie słuchają. A radni co? Jak żaden z nich nie jest rolnikiem.
Rolnicy, jedźcie do sanatorium
Na ostatniej sesji radnych gminy Drohiczyn głos zabrała też Irena Wappa, przedstawicielka KRUS-u w Siemiatyczach. Zachęcała rolników do korzystania z proponowanych przez KRUS świadczeń. M.in. mówiła o zasiłkach chorobowych, rehabilitacji leczniczej:
- Rehabilitacja lecznicza to 21-dniowe turnusy sanatoryjne prowadzone we własnych ośrodkach KRUS. Z rehabilitacji leczniczej warto skorzystać tym bardziej, że pobyt na turnusie jest dla rolnika bezpłatny, a zakład rehabilitacji leczniczej zwraca koszt dojazdu do placówki najtańszym, dostępnym publicznym środkiem transportu zbiorowego. Korzystanie z rehabilitacji za pośrednictwem KRUS-u nie pozbawia rolników prawa do leczenia uzdrowiskowego, finansowanego przez NFZ. Osoba, która chce skorzystać z rehabilitacji organizowanej przez KRUS, musi spełniać określone wymogi. Przede wszystkim musi złożyć wniosek, który wypełnia lekarz zaznaczając wskazania do odbycia rehabilitacji. Do wniosku muszą być dołączone wyniki badań. Wypełniony wniosek, który swą ważność zachowuje 6 miesięcy, rolnik składa (osobiście lub pocztą) we właściwym oddziale regionalnym lub placówce terenowej KRUS-u. Jeśli wniosek zostanie zaakceptowany, rolnik otrzymuje propozycje wyjazdu. Kiedy zgodzi się na proponowany termin i miejsce rehabilitacji, otrzymuje skierowanie na turnus rehabilitacyjny. Nie czeka się długo, może być tak, że jeśli ktoś inny odmówi danej propozycji, to mogą do państwa zadzwonić z KRUS-u i powiedzieć, że zwolniło się miejsce i wyjazd jest np. za 2 dni.
Irena Wappa przypomniała również o turnusach rehabilitacyjnych dla dzieci rolników: - Mogą z nich korzystać dzieci urodzone pomiędzy 1996 a 2004 r. Warunkiem jest, że przynajmniej jedno z rodziców (prawnych opiekunów) uprawnione jest do świadczeń w KRUS-ie. Podstawę skierowania stanowi wniosek o skierowanie dziecka na turnus rehabilitacyjny. Druki dostępne są w oddziałach regionalnych KRUS-u, przekażę też może takie wnioski do lekarzy w ośrodku zdrowia, by zawsze taki jeden wniosek był do skserowanie.
Sołtysi tłumacząc się, że nie każdemu jest blisko do ośrodka zdrowia, indywidualnie zgłaszali się do pani Ireny, by zostawić swój numer telefonu lub adres w celu otrzymania wniosku na sołectwo.
- Jednak trzeba też pamiętać, że żeby móc skorzystać z oferowanych przez KRUS świadczeń, nie wystarczy „podlegać pod KRUS” czy wypełnić wniosek. Konieczne jest opłacanie składek – podsumowała Wappa.
Jarosław Wasilewski, sołtys Lisowa, za udział w konkursie na bezpieczne gospodarstwo rolne odebrał dyplom z rąk pani Ireny, która prosiła: - Proszę w moim imieniu zachęcać rolników do brania udziału w konkursach organizowanych przez KRUS. To nic nie kosztuje, nie boli, a można wygrać ciekawe nagrody.
- Potwierdzam słowa pani Ireny, nic nie musiałem robić poza to, co normalnie robię w gospodarstwie. Komisja też w porządku. A gdyby nie konkurs, to garażu pewnie do dziś bym nie wysprzątał.
Nagrodę rzeczową jednak pan Jarosław dostał od burmistrza Drohiczyna.
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz









