W piątek, 29 kwietnia w siemiatyckim sądzie wznowiony został proces Sławomira W., który w kwietniu ubiegłego roku będąc nietrzeźwym był sprawcą wypadku ze skutkiem śmiertelnym w miejscowości Malewice, Gm. Dziadkowice. Pozostałe 6 osób - pasażerowie obu aut odnieśli różnego rodzaju obrażenia ciała.
Przypomnijmy podczas pierwszej rozprawy w grudniu ubiegłego roku na wniosek prokuratora sąd zadecydował o sporządzeniu ekspertyzy dotyczącej tego wypadku przez biegłego sądowego do spraw wypadków drogowych. Taka opinia została opracowana przez białostockiego biegłego Andrzeja Brzeskiego i przekazana sądowi oraz stronom postępowania.
Nieoficjalnie wiemy, że w ocenie biegłego w dniu wypadku kierujący samochodem Sławomir W. z zakrętu drogi w Malewicach wyjechał z prędkością około 76 km/h. W momencie zderzenia samochód kierowany przez księdza poruszał się z prędkością około 57 km/h. Biegły nie odnalazł na jezdni śladów hamowania samochodu kierowanego przez oskarżonego. Niektórzy poszkodowani twierdzą, że samochód kierowany przez księdza jechał ze znacznie większą prędkością niż wskazana w opinii biegłego, co spowodowało tak tragiczny w skutkach wypadek.
- Wnoszę o wezwanie w charakterze świadka biegłego, który opracował przedstawioną ekspertyzę - mówi mecenas Mariusz Moczydłowski, pełnomocnik pokrzywdzonej Małgorzaty K. - Opinia zawiera pewne błędy formalne i mamy kilka pytań, które chcielibyśmy zadać biegłemu. Według nas ekspertyza powinna być opracowana w rzetelny sposób. Zauważamy pewne nieścisłości, o które chcemy zapytać świadka.
- Wysoki sądzie według naszej opinii, sporządzona ekspertyza w zasadzie nic nowego do tej sprawy nie wnosi - mówi Jan Oksentowicz, obrońca oskarżonego. - Nie kwestionujemy winy ze strony oskarżonego. Wnoszę także, by pokrzywdzeni dostarczyli sądowi dokumenty odnośnie tego, czy wystąpili o naprawienie powstałej szkody, czy zostały one naprawione oraz w jakim stopniu.
- Ja już drugi rok nic nie mogę robić, gdyż cały czas jestem leczony, a mam 6 dzieci na utrzymaniu - mówi pokrzywdzony Zygmunt C. - Ksiądz ma pieniądze na rehabilitację, a mnie kto i za co będzie rehabilitował? Nie wiem, czy państwo, czy ksiądz mi zwróci koszta za rehabilitację itd.
Sędzia prowadząca proces zadecydowała o przerwaniu rozprawy i wezwaniu na kolejne posiedzenie biegłego Andrzeja Brzeskiego oraz dostarczenie dokumentów żądanych przez obrońcę oskarżonego. Prawdopodobnie proces zostanie wznowiony w drugiej połowie czerwca.
Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz









