Termin VI sesji Rady Gminy Dziadkowice zbiegł się z dniem Świętego Jana. Zaproszono na nią też kilku znamienitych solenizantów. Jednakże atmosfera daleka była od świątecznej, a zamiast imieninowych wiwatów, wiele skarg usłyszał w tym dniu Jan Zalewski - radny powiatowy oraz Jan Samojluk - dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg.

Czekając na głos z powiatu
Przedstawiciele starostwa dołączyli do obradujących z dużym opóźnieniem. W atmosferze zatem oczekiwania radni przeszli do normalnego porządku obrad. Najważniejsza, jednogłośnie podjęta uchwała dotyczyła zatwierdzenia sprawozdania finansowego za 2010 r. i udzielenia wójtowi absolutorium.
Pojawiły się też kwestie uposażeń. O ile jednogłośnie uchwalono wzrost diet sołtysów, z 30 zł na 50 zł, to na podobną przychylność nie mógł już liczyć przewodniczący rady – Adam Cwalina. Jego wniosek w sprawie zamiany miesięcznego ryczałtu na system procentowy, jaki obowiązuje pozostałych radnych, został odrzucony zdecydowaną większością głosów. Radny Tołwiński próbował mimo wszystko zrozumieć intencje wnioskodawcy, pytając: - Czemu właściwie miałoby to służyć? Podwyżce czy obniżce?
Zielone tematy
Centralnym punktem sesji okazał się niespodziewanie temat ekologii. Pretekstem było okresowe sprawozdanie z realizacji Programu Ochrony Środowiska oraz Planu Gospodarki Odpadami. Wójt Skomorowski przybliżył plany rekultywacji zamkniętego w 2009 r. składowiska odpadów i możliwości pozyskania na ten cel zewnętrznych środków finansowych (we współpracy z Gminą Grodzisk i Gminą Jasionówka). Zadeklarował ponadto podjęcie konkretnych kroków w sprawie dzikich wysypisk śmieci. Jak sam zauważył: - Od tego nie uciekniemy (…) Mam nadzieję, że jeśli będą uprzątnięte, to nikt nie będzie już tam śmieci wywoził.
Pozostając w tematyce ekologii, wójt poruszył sprawę przydomowych oczyszczalni ścieków – zachęcił do realizacji tego typu inwestycji i wskazał na możliwość pozyskania nawet do 85% środków na ten cel w ramach planowanego w listopadzie konkursu dotacyjnego PROW. Podkreślił, że gmina posiada gotowy projekt na oczyszczalnie, który udostępnia mieszkańcom za darmo.
W sprawie czystości gminy są zatem dobre chęci, padają deklaracje, jawią się możliwości finansowe, pozostaje czekać na konkretne efekty. Szkoda tylko, że za tych, którzy już naśmiecili, zapłacą wszyscy mieszkańcy gminy, bo porządkowanie dzikich wysypisk wiąże się z niebagatelnymi kwotami, które można byłoby przecież wydać na cele rozwojowe.
Powiat o drogach
Jednym z takich celów rozwojowych mogłaby być poprawa stanu dróg. Obecność na sali radnych powiatowych oraz dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg mocno podgrzała dyskusję wokół tego tematu. Zarzutów pod adresem powiatu było wiele, najróżniejszych – od zarośniętych pasów zieleni, dziur w jezdni, krzywych chodników, po brak logiki w planowaniu inwestycji. Radna Gołaszewska podsumowała krótko i dosadnie – Powiat śpi!
Aleksander Olszewski, sołtys wsi Osmola, wielokrotnie dopytywał o realny termin przebudowy drogi Dziadkowice-Osmola. Otrzymał wreszcie odpowiedź od Jana Zalewskiego, iż do 2014 r. w zasadzie brak jakichkolwiek możliwości finansowania infrastruktury drogowej. Być może na pocieszenie, dyrektor Samojluk dodał od siebie, iż zna w powiecie drogi, które są w jeszcze gorszym stanie. Czy ta wypowiedź poprawi jednak samopoczucie wszystkim podróżującym codziennie trasą z Osmoli do Dziadkowic po nawierzchni, którą trudno już nawet nazwać „kocimi łbami”?
Scalanie gruntów – nowe możliwości
Dzięki obecności na sesji Romana Łopaciuka, naczelnika Wydziału Geodezji w starostwie, pojawiła się pewna drogowa „iskierka nadziei” – przynajmniej dla niektórych. Naczelnik wskazał na możliwość poprawy stanu dróg w ramach programu scalania gruntów, a dokładniej - zagospodarowania poscaleniowego. Jest to program rządowy, z dopłatą UE. Udział gminy dotyczyłby wyłącznie pokrycia kosztu niekwalifikowanego, jakim jest VAT. Program wymaga jednak ścisłej współpracy na różnych szczeblach samorządowych i zaangażowania samych mieszkańców. Podobne projekty były już realizowane na terenie powiatu siemiatyckiego, można więc posiłkować się zdobytym doświadczeniem. Wójt Skomorowski wykazał duży entuzjazm dla takiej propozycji. Zobaczymy jak podejdą do tego tematu mieszkańcy, bo to oni muszą być inicjatorami projektów scaleniowych.
Grube księgi skarg
W ostatniej chwili do programu sesji został dodany punkt dotyczący skierowania do Komisji Rewizyjnej skargi na działalność wójta. Autorem skargi jest właściciel gruntu we wsi Jasienówka, który bezskutecznie stara się o przekształcenie swojej działki w tzw. użytek ekologiczny. Wójt poinformował radnych o podjętych krokach i braku podstaw dla objęcia szczególną ochroną tego akurat skrawka ekosystemu. Następnie podsumował: – Jesteśmy zasypywani tego typu pismami. Ktoś zmierza do konkretnego celu…
Czyżby wójt miał na myśli od dawna kontrowersyjny temat lokalizacji biogazowni?
Podobno na tego typu skargi i pisma wpływające do Urzędu Gminy Dziadkowice przeznaczono jak dotąd już cztery segregatory. I pomyśleć, że ów stos papieru zużyto właśnie rzekomo w imię dbałości o środowisko naturalne.
Katarzyna Kamecka-Lach, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. KKL









