Bez ziemniaków trudno wyobrazić sobie podlaską kuchnię. Owe smaczne bulwy, niekiedy nazywane także kartoflami lub pyrami, zawierają sporo witamin, błonnika, minerałów, są lekkostrawne i – o czym niewiele osób wie - mogą mieć zastosowanie lecznicze. Poczciwy ziemniak z pewnością zatem zasłużył na swoje święto.

Pomysł na ustanowienie corocznych obchodów Święta Ziemniaka zrodził się podczas spotkania Koła Gospodyń Wiejskich z Dołubowa. Akurat trwały wykopki, zatem ziemniaczany temat przewijał się w różnych kontekstach. Kapryśne, deszczowe lato nie sprzyjało tegorocznym uprawom, na szczęście udało się zgromadzić na zimę spore zapasy i usypać zgrabne ziemniaczane kopce. Trzeba było to jakoś uczcić…
Termin pierwszych obchodów Święta Ziemniaka w Dołubowie uzgodniono na sobotę 1 października 2011 r. Pogoda dopisała, goście również. Już od godz. 14.00 świętowano w plenerze, przy ognisku. Wieczorem zaś, główną część obchodów przeniesiono do świetlicy wiejskiej w Dołubowie. W programie znalazło się wiele zabaw i konkursów, dla małych i dużych, oczywiście wszystkie z ziemniakiem w roli głównej. Było zatem rzucanie ziemniakiem do kosza, obieranie ziemniaka na czas, konkurs na najdłuższą obierkę. Wiele emocji wzbudziły zwłaszcza zawody w jedzeniu klusków ziemniaczanych. W tej dyscyplinie bezkonkurencyjne okazały się dzieci!

Nie mogło obyć się bez degustacji potraw z ziemniaka. Na stołach pojawiły się zatem najróżniejsze odmiany kiszki, blina, klusków, pierogów, a nawet potrawa „importowana” aż z Wielkopolski - pyry z gzikiem. Wszystkie zaprezentowane potrawy wzięły udział w konkursie kulinarnym. Stoły były zastawione po brzegi, jury nie miało łatwego wyboru. Ostatecznie dwie potrawy ex aequo uhonorowano tytułem „Ziemniaczanego Przysmaku Roku 2011”, czyli białą kiszkę ziemniaczaną oraz mniej znane w naszej części Podlasia - „pierduty” (pierożki z nadzieniem ziemniaczano-mięsnym, przysmażane, najlepiej smakują popijane świeżym mlekiem).
Obchody Święta Ziemniaka przyciągnęły uwagę nie tylko mieszkańców Dołubowa, ale także okolicznych miejscowości. Przybyli przedstawiciele lokalnych i regionalnych władz oraz duchowni. Do biesiadników dołączyli również kandydaci startujący w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Mamy nadzieję, że także po wyborach coroczne Święto Ziemniaka w Dołubowie zostanie na stałe wpisane w kalendarze naszych przedstawicieli w Parlamencie.

Zabawa trwała do późnych godzin wieczornych, umilała ją muzyka na żywo w wykonaniu Zespołu Pieśni Ludowej „Kalina”. Kolejne obchody już za rok, a tymczasem – jedzmy ziemniaki, bo to nie tylko nasza tradycja, ale i samo zdrowie!
Katarzyna Kamecka-Lach, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. KKL









