Więcej plusów czy minusów? - takie pytanie mogą sobie zadawać mieszkańcy gminy Nurzec Stacja po przyznaniu tej gminie dofinansowania przez urząd wojewódzki w Białymstoku na przebudowę ulic: Pogodnej, Słonecznej, Lipowej, Klonowej, Wodociągowej i Młyńskiej. Nurzecka gmina otrzyma milion zł, ale musi wyłożyć ok. 2,9 mln zł. Przebudowa to: asfalt, chodniki, kanalizacja deszczowa.

- Modernizacja tych ulic to ważna i oczekiwana przez nas inwestycja. Ale niestety mamy ograniczone możliwości finansowe, dlatego na tę inwestycję będziemy musieli zaciągać kredyty. Z tego względu musimy ograniczyć wydatki co najmniej w najbliższych dwóch latach i możemy mieć problemy z zamknięciem budżetu na przyszły rok. Dlatego z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że niektóre przyszłoroczne drobne inwestycje i naprawy dróg będziemy musieli wyciąć ze swoich planów. Nie mogliśmy tego zadania podzielić na etapy. Wtedy nasz projekt zostałby gorzej oceniony. Mam nadzieję, że w procesie przetargowym wykonawca zaoferuje nieco niższą cenę, niż w kosztorysie inwestorskim - mówił podczas sesji wójt Piotr Jaszczuk.
Nurzecka gmina przy tej inwestycji będzie musiała przejąć 67 prywatnych działek. Prawdopodobnie też zajdzie potrzeba wypłaty niektórym mieszkańcom odszkodowania za zniszczone ogrody, ogrodzenia itp.
Jak zaznaczył wójt, będzie również trzeba przebudować kanał burzowy, by odprowadzał wodę z tego osiedla. To też pochłonie koszty.
Energochłonne ścieki
Podczas ostatniej sesji rady gminy w Nurcu Stacji radni nie zatwierdzili proponowanych przez spółkę "Wodociągi Podlaskie" taryf za dostarczanie mieszkańcom wody i odprowadzanie ścieków. Proponowane stawki to 2,50 zł netto (2,70 zł brutto) za metr sześcienny wody, 4,50 zł netto (4,86 zł brutto) za metr sześcienny ścieków. Uzasadnienie podwyżek: wzrost inflacji i różnych kosztów, a przede wszystkim prądu, potrzeba wykonywania więcej badań wody i ścieków.
13 radnych było za tym, by projekt uchwały odrzucić. Wcześniejsza opinia komisji to też odrzucenie nowych stawek.
Nie ma to jednak większego znaczenia, bowiem spółka prawdopodobnie i tak podniesie te ceny.
Podczas obrad obecny był dyrektor "Wodociągów Podlaskich" Tadeusz Kłosek. Radni zadali mu kilka pytań. Oto najciekawsze:
Radny Olesiński: - Dlaczego jednakową cenę za wywóz nieczystości płacą ci, którzy są podłączeni do kanalizacji i ci, którzy dowożą ścieki? Przecież ci, którzy podłączyli się do kanalizacji ponieśli koszty. Drugie pytanie – czy cena za wodę nie powinna być rozbita na mieszkańców korzystających z poszczególnych hydroforni – w Tymiance, Nurcu Stacji i Klukowiczach? Następna sprawa to stawka opłaty abonamentowej, która wzrasta prawie o 14 procent. Przecież licznik na prąd nie chodzi.
Dyrektor Kłosek: - Na pierwsze pytanie – owszem obowiązuje jedna cena na ścieki dowożone i te z kanalizacji. Jednak większość ścieków to ścieki dowożone ze wsi spoza Nurca Stacji. Jak podniesiemy ich cenę, to stawki podniosą też ci, co trudnią się tym transportem. Drugie pytanie - mamy na terenie gminy trzy hydrofornie i mogłyby być trzy różne taryfy za ścieki. Ale wtedy zrobiłaby się wam awantura w gminie. Byłoby gdzieś taniej, a gdzieś drożej. Niektóre samorządy próbowały to wprowadzać, ale po roku rezygnowały. Trzecie pytanie – opłata abonamentowa to nie tylko koszt wymiany wodomierza. To utrzymanie w gotowości naszych ekip do świadczenia usług, to również koszty odczytu i wysyłania faktur.
Sołtys Nurca Stacji Roman Wudarski zapytał o punkt poboru wody przy jednej z ulic w Nurcu Stacji. Samochód uszkodził ten punkt.
Dyrektor Kłosek: - Powiem tylko tyle - za wodę pobieraną z takich punktów zapłacą wszyscy mieszkańcy.
Radny Olesiuk: - Komu zgłosić potrzebę wymiany wodomierzy w Tymiance? I nie ma aluminiowych zakrętek na hydrantach.
Dyrektor Kłosek: - To my powinniśmy powymieniać te wodomierze i postaramy się zrobić to w najbliższym czasie. Nakrętki na hydrantach oczywiście są często kradzione. Nie mamy na to wpływu.
Radny Nalewajek: - Macie państwo dwa i pół etatu przy oczyszczalni i obsłudze wodociągów. Według wyliczeń widać, że pracownicy ci dobrze zarabiają, tylko szkoda, że o tym nie wiedzą. Poza tym przeanalizowałem koszty ścieków. Są wysokie. Szukając takich danych w internecie podobnych stawek doszukałem się w Toruniu. Dlaczego tak jest? Koszty energii? Mało odbiorców wody? Moim zdaniem powinniśmy głosować za obniżką taryf za wodę.
Dyrektor Kłosek: - Wykonaliśmy remonty hydroforni w Tymiance i Klukowiczach. Gmina powinna to zrobić, ale dogadujemy się z wójtem i współpraca w tym zakresie była bardzo dobra. Gmina Nurzec Stacja to pobór 83 tysięcy metrów sześciennych wody na ok. 1.300 mieszkańców. To trzeba obsłużyć. Kilka razy w roku oblecieć, naprawić, gdzieś wodomierze wymienić. Zaś wracając do sedna – wspomniane przez pana wynagrodzenie, to nie tylko płace. W tych kosztach mieszczą się też brygady awaryjne przyjeżdżające do usuwania większych awarii. Zaś proponowana cena 4,50 zł za metr sześcienny nie jest wcale wysoka. Ścieki przechodzą do oczyszczalni aż przez 13 przepompowni. To żre prąd.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK









