W niedzielę, 22 stycznia, w szkolnej sali gimnastycznej w Nurcu odbyło się kolejne spotkanie lokalnych zespołów śpiewaczych. Tym razem licznie zgromadzona publiczność przyszła posłuchać kolęd i pastorałek podczas zorganizowanego przez nurzecki Gminny Ośrodek Upowszechniania Kultury „Popołudnia z kolędą”.

Z repertuarem katolickich i prawosławnych pieśni bożonarodzeniowych wystąpiły zespoły: „Jesienne róże” (działające przy nurzeckim kole emerytów i rencistów), „Krynica” z Radziwiłłówki, „Tęcza” i „Niezabudki” z Nurca, „Wrzosy” z Wilanowa, „Nowina” z Moszczony Królewskiej. Najżywsze zainteresowanie i aplauz wzbudziło jednak przedstawienie „Herody” w wykonaniu dzieci z Siemiatycz Stacji (grupą kieruje ks. Józef Grzeszczuk). Humorystyczne dialogi klasycznych postaci (króla, anioła, śmierci, diabła) oraz niezwykle żywego i dowcipnego Żyda (w tej roli dziewczynka) wywołały gromkie brawa publiczności, która hojnie obdarowała grupę kolędniczą datkami.
- Dziękujemy za zaproszenie oraz za waszą hojność. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na wycieczkę dla dzieci. Trzeba to docenić, tym bardziej, że coraz mniej dzieci w szkołach chce się angażować w takie przedstawienia – powiedział ks. Grzeszczuk.
Nurzeckie „Popołudnie z kolędą” zakończyło się poczęstunkiem dla wszystkich występujących.
Na spotkaniu zabrakło władz gminy, a także księży obu wyznań – mimo skierowanych zaproszeń. Z docierających z sali komentarzy można było wywnioskować, że publiczności podobał się zaprezentowany program. Pojawiały się również i takie głosy, które mówiły o tym, że zabrakło współpracy między GOUK-iem a miejscową szkołą. Dzieci i młodzież szkolna (choćby te, które tworzą scholę „Betania”) prawdopodobnie również chętnie wystąpiłyby ze swoim programem.

Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi









