Od nowego roku kierownikiem Zakładu Pielęgnacyjno Opiekuńczego w SP ZOZ Siemiatycze jest mgr pielęgniarstwa Wioletta Buchowiec. Wcześniej pracująca jako pielęgniarka na szpitalnym oddziale chirurgicznym. Zakład mieści się na parterze szpitala.

- Obowiązki przejęłam po byłej kierowniczce mgr Krystynie Berent, która bardzo dużo dobrego zrobiła dla naszego zakładu - mówi Wioletta Buchowiec. - Zakład prowadzi opiekę całodobową obejmującą świadczenia o charakterze pielęgnacyjnym, opiekuńczym i rehabilitacyjnym z uwzględnieniem kontynuacji leczenia farmakologicznego i dietetycznego dla pacjentów niewymagających leczenia szpitalnego. Posiadamy pomieszczenia i sprzęt medyczny przystosowany do opieki nad osobami starszymi, niepełnosprawnymi i przewlekle chorymi, wymagającymi stałej pielęgnacji. Celem świadczonych przez nas usług jest podtrzymanie i jeżeli jest to możliwe poprawienie zdrowia i sprawności chorego. Stąd zakres usług obejmuje oprócz świadczeń pielęgniarskich także rehabilitację, terapię psychologiczną, zajęciową, edukację oraz instruktaże. Zakontraktowanych przez NFZ jest 25 łóżek, które aktualnie są w pełni wykorzystane. Zapotrzebowanie na tego typu opiekę medyczną jest coraz większe. W kolejce oczekuje około 25 osób.
- Ile osób jest tutaj zatrudnionych?
- Zatrudnionych jest 12 pielęgniarek. Posiadają specjalizację z pielęgniarstwa zachowawczego, specjalizację w opiece długoterminowej, kursy z opieki paliatywnej, z pielęgniarstwa rodzinnego. Dodatkowo pracują u nas psycholodzy, fizjoterapeuci, terapeuta zajęciowy, logopeda. Lekarzem zajmującym się naszymi pacjentami jest dr nauk med. Stanisław Zaręba.
- Jak długo pacjenci mogą korzystać z pomocy?
- Chorzy mogą przebywać w zakładzie do 6 miesięcy. Później pobyt może być przedłużony. Do naszego zakładu nie może być przyjęty pacjent z chorobą psychiczną lub w fazie choroby nowotworowej.
- Czy wolontariusze mogą podjąć współpracę?
- Tak jak najbardziej. Osoby takie są potrzebne między innymi do zwykłych rozmów z pacjentami. Chorzy czasami wolą porozmawiać o swoich życiowych sprawach czy wyjść na mały spacer przed budynek właśnie z kimś spoza personelu. Chętni wolontariusze mogą zgłaszać się do biura szpitala lub bezpośrednio do naszego zakładu.
Zapotrzebowanie na tego typu pomoc medyczną będzie coraz większa ze względu na starzejące się społeczeństwo. Już teraz o miejsce w siemiatyckim zakładzie pytają rodziny i pacjenci z innych, często odległych powiatów.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM









