reklama

Aktualności - Siemiatycze
02 lutego 2013 22:55

Siemiatycze - Przed sądem za robienie papierosów

W maju ubiegłego roku do jednego z mieszkań w Bacikach Średnich przyjeżdżają funkcjonariusze Straży Granicznej - powodem wizyty jest informacja jaką uzyskali pogranicznicy. W jednym z domów prawdopodobnie są produkowane i sprzedawane papierosy bez znaków akcyzy.

Faktycznie funkcjonariusze znajdują w workach tytoń, częściowo pełne papierosów pudełka, gilzy papierosowe, duże pudełko z krajanką papierosową oraz specjalną maszynkę do robienia papierosów. Mężczyzna w trakcie przesłuchania przyznał się, że wyrabiał papierosy na własne potrzeby i dla żony. Puste pudełka po papierosach mieli mu dostarczać znajomi. Zaprzeczył, że kiedykolwiek sprzedawał innym ludziom wytwarzane papierosy. Jak mówił tytoń kupował w sklepach w Siemiatyczach a gilzy przez internet. Kupował też w workach łodygi z liśćmi tytoniu. Następnie liście mielił przez maszynkę do makaronu, a pozostałe łodygi kompostował na działce.

Funkcjonariusze nie dali jednak wiary wszystkim tłumaczeniom młodego mężczyzny. Gotowe papierosy, tytoń i maszynka do produkcji zostały zarekwirowane, a cała sprawa była później wyjaśniania. Ostatecznie został on oskarżony o przestępstwo z art. 12 ustawy o wyrobie alkoholu etylowego - „Kto bez wymaganego wpisu do rejestrów wyrabia, skaża, oczyszcza lub odwadnia alkohol etylowy albo wytwarza wyroby tytoniowe - podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Straż Graniczna nie udowodniła, że mężczyzna sprzedawał papierosy. Ten przed sądem tłumaczył się raz jeszcze, że wytwarzał je na własne potrzeby. Jednak sędzia nie dał wiary tłumaczeniom. Dlaczego? Prawdopodobnie znaczna ilość zatrzymanego towaru wskazywała, że jest on produkowany nie tylko dla dwóch osób. Oskarżony palacz usłyszał wyrok grzywny - 1.000 zł oraz przepadek zatrzymanego tytoniu, papierosów i maszynki do produkcji papierosów. Sędzia odwołał się do wyroku Sądu Najwyższego z 2004 roku, gdzie uznano, że aby móc wytwarzać papierosy, trzeba uzyskać stosowne pozwolenie, a do budżetu państwa trzeba odprowadzić akcyzę.

Mężczyzna odwołał się od wyroku do Sądu Okręgowego w Białymstoku. Jeszcze raz podkreślając, że papierosy są na użytek własny, że gdyby podejść do sprawy globalnie, to w samych Siemiatyczach należałoby postawić przed sądem pół miasta, gdyż wiele osób legalnie kupuje tytoń i sama robi papierosy. Sędzia w Białymstoku rozpatrzył apelację i podtrzymał decyzję pierwszej instancji oraz wysokość zasądzonej kary.

 

Dyrektywa UE

Warto jednak przypomnieć postanowienie, które zapadło w ubiegłym roku w Sądzie Rejonowym w Słubicach. Sędzia odwołał się bowiem do dyrektywy Rady Unii Europejskiej, że producentem wyrobów tytoniowych jest osoba lub firma, która produkuje wyroby tytoniowe na sprzedaż, a nie ktoś kto robi papierosy na własny użytek. Cytat: „Ponadto z art. 6 dyrektywy Rady UE 2011/64/UE z dnia 21 czerwca 2011 roku w sprawie struktury i stawek akcyzy stosowanych do wyrobów tytoniowych, za producenta uznaje się osobę fizyczną lub prawną, mające miejsce zamieszkania lub siedzibę w Unii, która przekształca tytoń w wyroby przemysłowe, przeznaczone do sprzedaży detalicznej. W przedmiotowej sprawie nie doszło do takiej sprzedaży. Osoby korzystające z maszyny wytwarzały przy jej użyciu papierosy na własny użytek”. Podobne postanowienia zapadły w Sądzie Rejonowym w Gliwicach oraz Krakowie.

Zatem można czy nie można wyrabiać papierosów na własny użytek z tytoniu zakupionego w sklepie? Zapytamy o to Ministerstwo Finansów i Urząd Celny.

Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

reklama

reklama

patronat

Do góry strony